@Moni miejskie rowery też mnie biorą, sam taki posiadam ale jednak ostre to coś co mi ostatnio po głowie chodzi mimo że nie mam pojęcia jak się na tym jeździ :)
Moja koza jest boska, dostojna dama. Na Wojtasa rower wsiadłam raz pierwszy i ostatni, przedwczoraj w parku. Chciałam na siodełko... jak na każdy normalny rower usiąść! A tutaj niestety nie można bo rusza się "z pedała". I zaliczyłam glebę , aż zahuczało. Stojąc w miejscu na dodatek. Tylko ja tak potrafię chyba. Kolano zdarte, ryk jak małe dziecko. Więcej nie wsiądę :) Zatem bye ostre koło. No shit!
7 comments:
nie ma się co rozpisywać, ostre koło mistrz!
ej a moje to co...
!
fajna była wycieczka :)
Widzę, że idziecie w nasze ślady... Rowery są fajne :) a foteczki to wspaniałą 50-tką robione?
heyy te akurat były robione 135mm f1.8... ja rowerkiem glownie po miescie mykam :)
a ja też mam rowerek :)
Francuski, dla prawdziwej elegantki!
Zabieramy się zatem za Kraków rowerowo.
@Moni miejskie rowery też mnie biorą, sam taki posiadam ale jednak ostre to coś co mi ostatnio po głowie chodzi mimo że nie mam pojęcia jak się na tym jeździ :)
Moja koza jest boska, dostojna dama.
Na Wojtasa rower wsiadłam raz pierwszy i ostatni, przedwczoraj w parku. Chciałam na siodełko... jak na każdy normalny rower usiąść! A tutaj niestety nie można bo rusza się "z pedała". I zaliczyłam glebę , aż zahuczało.
Stojąc w miejscu na dodatek.
Tylko ja tak potrafię chyba.
Kolano zdarte, ryk jak małe dziecko.
Więcej nie wsiądę :)
Zatem bye ostre koło. No shit!
Post a Comment